Pielgrzymka do Pluscarden 2006


20 sierpnia 2006 kilkuset Polaków pracujących w Szkocji wzięło udział w pielgrzymce do benedyktyńskiego opactwa Pluscarden.


Ubiegła niedziela - 20 sierpnia 2006 r. dla wielu katolików z naszej diecezji Aberdeen w Szkocji przejdzie niewątpliwie do historii. To był z całą pewnością niezapomniany dzień dla tych szkockich katolików oraz grupie kilkuset Polaków, na co dzień mieszkających i pracujących w północno - wschodniej Szkocji, którzy wzięli udział w pielgrzymce do opactwa benedyktyńskiego w Pluscarden k/Elgin.

Jak bardzo jest to miejsce niezwykłe niech świadczy fakt, że opactwo założono w 1230 r. Działało aż do 1560 r., kiedy reformacja położyła kres klasztornemu życiu. Pluscarden ożyło na nowo dopiero w 1948 r., kiedy osiedlili się tu benedyktyńscy mnisi z Gloucester i opactwo w ich rękach pozostaje do dziś. Dodatkową "atrakcję" dla Polaków okazał się obraz Matki Bożej Częstochowskiej, ofiarowany po wojnie przez żołnierzy dywizji gen. Maczka jako wotum wdzięczności. Dlaczego o tym mówię? Otóż głównym powodem naszej pielgrzymki było wspólne świętowanie (co prawda z kilkudniowym wyprzedzeniem) Jubileuszu 50-lecia Jasnogórskich ślubów Narodu Polskiego, jaki w najbliższych dniach będzie przeżywany w Polsce. Stało się to możliwe dzięki wielkiemu zainteresowaniu ks. Biskupa Petera Morana - biskupa diecezji Aberdeen oraz inicjatywie polskich kapłanów, którzy niedawno rozpoczęli swoją duszpasterskę pracę w tej diecezji.

Chociaż Szkocja nie posiada maryjnego sanktuarium na miarę Jasnej Góry, czy Lichenia, ale do niewielkiego Carfin k/Glasgow, gdzie również jest czczony wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, przybywają corocznie rzesze Polaków i Szkotów. Ogromny napływ Polaków do Szkocji w ostatnich 2 latach sprawił, że do podobnej pielgrzymki doszło także teraz w oddalonej kilkaset kilometrów na północ diecezji Aberdeen. Jako ciekawostkę powiem, że jest to jedna z najbardziej rozległych diecezji w Europie, choć tylko około 5% ludności zamieszkujących na tym wielkim obszarze stanowią katolicy. Wraz z niesłabnącym napływem Polaków, którzy przyjeżdżają tu do pracy i osiedlają się całymi rodzinami, liczba katolików w ciągu ostatnich kilku lat zwiększyła się gdzieniegdzie nawet o 100%. Stąd potrzebna była pomoc księży z Polski, albowiem na stałe w tej diecezji pracuje tylko ok. 25 kapłanów.

Główne uroczystości w Pluscarden rozpoczęły się po godzinie 13.00, ale jeszcze przed południem w pieszą wędrówkę do opactwa wyruszyła blisko 100 osobowa grupa Polaków i Szkotów wraz z polskim duszpasterzem, którzy z modlitwą i śpiewem na ustach pokonali około 10 kilometrowy odcinek z Elgin do Pluscarden. Po przybyciu do opactwa i przedstawieniu poszczególnych grup i parafii, z których przybyli pielgrzymi, rozpoczęło się modlitewne czuwanie, którego kulminacją był odczytany tekst jasnogórskich ślubów narodu. Uroczystości zakończyły się Mszą Św., która była sprawowana w trzech językach (po angielsku, po polsku oraz po łacinie). Przewodniczył ordynariusz diecezji Aberdeen, ks. Biskup Peter Moran w otoczeniu kilkunastu szkockich księży pracujących w diecezji oraz 3 polskich kapłanów, przybyłych niedawno na zaproszenie ks. Biskupa do pracy w diecezji. Był również wydźwięk pallotyński, albowiem kazanie (po polsku i angielsku) wygłosił ks. Marian Łękawa SAC, rektor Polskiej Misji Katolickiej w Szkocji, na co dzień pracujący wśród Polonii w Glasgow.

Na wstępie wszystkich pielgrzymów powitał o. Hugh Gilbert, opat klasztoru, po czym do zebranych skierował swoje ciepłe słowa ks. Biskup Peter. Zaskoczył wszystkich - a zwłaszcza Polaków, za co zresztą otrzymał gromkie brawa - bo swoje słowa wypowiedział nienaganną polszczyzną. Oto co m.in. do nas powiedział: "Drodzy Polacy, przybyliście do kraju, gdzie katolicy stanowią mały procent tutejszej ludności. Nasze parafie są oddalone od siebie nieraz o kilkadziesiąt kilometrów. Tutaj napotkacie na inny język, ale tą samą Mszę Św. Napotkacie na inne obrzędy i zwyczaje, ale ten sam, Kościół katolicki. W lutym odwiedziłem Polskę i prosiłem kilku biskupów o przysłanie polskich księży do Szkocji. Dzisiaj już mamy trzech polskich księży, którzy odprawiają dla was Msze Św. po polsku, sprawują inne sakramenty. W niedalekiej przyszłości spodziewamy się dalszych trzech. Ci polscy księża będą pracowali zarówno z parafianami mówiącymi po angielsku jak też i z wami, Polakami. Jeśli pozostaniecie w Szkocji na dłużej, uczęszczajcie także na angielskie Msze. Weźmijcie udział w życiu naszych szkockich parafii. Zostańcie naszymi przyjaciółmi. Jestem pewien, że wasza wiara ubogaci naszą wiarę. Wasz optymizm podniesie rozwój naszych parafii. Moje motto biskupie to "gaudium et spes". Niech więc radość i nadzieja zagości w waszych sercach. To są moje życzenia dla moich polskich parafiach, albowiem na czas waszego pobytu w Szkocji, jestem także waszym biskupem".


Miejmy nadzieję, że polsko - szkocka pielgrzymka do Pluscarden wejdzie na stałe do kalendarza ważnych wydarzeń w życiu tutejszego Kościoła, położonego jakby nie było prawie na samym skraju Europy, ale jednocześnie będącego w centrum wielu ważnych spraw Kościoła w Polsce i Europie.

ks. Czesław Kolasa SAC